Wyprawa Arkadego Fiedlera PoDrodze Azja rozkręca się na dobre! Właśnie dotarliśmy do Turcji!

Z Turcji pojawi się oddzielny fotograficzny reportaż – chwilę będziemy ją przejeżdżać ;) Tymczasem krótka relacja z odcinka europejskiego.

Na początku ekspedycja zaliczyła mały falstart. W trakcie jazdy do Bielska-Białej stukot w silniku Malucha się nasilił. Na szczęście w pobliżu był partner wyprawy – FCA POLSKA i Fiat 126p zatrzymał się na chwilę w fabryce, w której się narodził. Przeszedł naprawę w warsztacie, obok taśmy produkcyjnej, z której kiedyś zjechał – wymianę korbowodów z tulejkami.

Do granicy z Słowacją dotarliśmy dopiero 7 czerwca – wg. planu powinniśmy już witać się z Serbią.

Może to przez to opóźnienie, Arkady Paweł Fiedler gnał później swoim Maluchem po europejskich autostradach a my goniliśmy go naszym Fiatem Freemont. Niestety nie było zwiedzania Budapesztu, Belgradu czy Sofii.

Jeszcze krótki przystanek na Węgrzech – wymiana maluchowej cewki zapłonowej – trochę tych napraw jest, a to dopiero początek…

Węgry

Arkady potraktował Europę czysto instrumentalnie bez zbędnych sentymentów, zwyczajnie ją… przejechał ;)

Po dwóch dniach jazdy mieliśmy 4 zaliczone kraje – Polskę, Słowację, Węgry i Serbię. W Serbii powitała nas oryginalna COCTA, a Maluch na liczniku miał już 1300km. Bułgaria podobnie, jak reszta Europy została szybko przelecona ;) Oczywiście wszystko filmuję, udało się zrobić nawet trochę fajnych aerialsów:

Pamiętajcie, że możecie śledzić na żywo naszą wyprawę Maluchem do Azji tu:

trasa

My tymczasem robimy kilometry w Turcji.

Relacja z kolejnego odcinka wyprawy PoDrodze Azja już niedługo! See yaa somewhere on the road!

Serbia